Nkfan’s Weblog


Australia
28 grudzień 2008, 12:39
Zaszufladkowany do: Filmy z Nicole

Miłość w krainie kangurów

Australia to kolejny film duetu Luhrmann i Kidman. Para spotkała się wcześniej na planie Moulin Rouge! i jak pamiętamy ich współpraca zaowocowała statuetką Złotego Globu i nominacją do Oscara dla Nicole za najlepszą rolę pierwszoplanową i nominacją do Złotego Globu dla Baza w kategorii najlepszy reżyser. Ich kolejny film zapowiadany był już od dawna. Miało to być wielkie wydarzenie i film na miarę największych kinowych produkcji wszech czasów. Czy reżyserowi udało się ponownie rzucić widzów na kolana?

Nicole Kidman wciela się w postać Lady Sarah Ashley – bogatej angielskiej arystokratki, która przybywa do Australii, aby przyspieszyć sprzedaż swojej farmy. Na miejscu okazuje się, że mąż bohaterki nie żyje, a ona tym samym dziedziczy rozległe rancho. W jego prowadzeniu pomaga jej poganiacz bydła (Hugh Jackman), do którego początkowo kobieta czuje niechęć, lecz z czasem przekonuje się, a nawet otwiera dla niego swe serce. Kiedy dowiadują się, że ich posiadłość nie jest bezpieczna, postanawiają przetransportować 2000 sztuk bydła aż do Darwin i sprzedać. Na swojej drodze spotkają wiele przeciwności, którym będą musieli się przeciwstawić oraz pokonać swoje lęki. W tym samym czasie wybucha wojna, która może na zawsze zmienić losy naszych bohaterów.

Moje pierwsze wrażenie po wyjściu z kina to lekkie rozczarowanie. Film owszem jest widowiskowy i nakręcony z wielkim rozmachem, lecz wyraźnie czuć, że czegoś brakuje. Baz Luhrmann próbuje połączyć film przygodowy, western, romans i film wojenny w jedną całość. I o ile dwa pierwsze gatunki uzupełniają się znakomicie, o tyle dwa kolejne są wmieszane na siłę – pomiędzy dwójką bohaterów trudno wyczuć chemię, a krótkie romantyczne sceny działają tylko na niekorzyść kochanków. Również wątek wojny wydaje się być zbędny i niepotrzebnie wydłuża film, co nie zmienia faktu, iż jest doskonale wyreżyserowany.

Perfekcyjna obsada i jeszcze lepsza gra aktorów to jeden z mocniejszych punktów filmu, choć powiedzmy sobie szczerze to nie są oscarowe role. Nicole Kidman idealnie sprawdza się w swojej roli, przechodząc całkowitą transformację od zimnej i nieprzystępnej damy do wrażliwej i pełnej dobroci kobiety. Po mistrzowsku łączy komedię z dramatem, przypominając tym swoją rolę w Moulin Rouge! Również partnerujący aktorce Hugh Jackman nie ustępuje jej na krok. Intrygujące kreacje tworzą też David Wenham, Bryan Brown i Jack Thompson jako zabawny pomocnik Lady Ashley. Wielkie brawa należą się ponadto debiutującemu na ekranie Brandonowi Walterowi – odtwórcy roli aborygeńskiego chłopca Nullah.

Kolejnym atutem obrazu jest muzyka, która pozwala nam się wczuć w klimat filmu. Jest wesoła, kiedy ilustruje komiczne sceny, emocjonująca podczas poganiania bydła i wzruszająca w końcowych scenach. Jej autorem jest David Hirschfelder, kompozytor i twórca ścieżki dźwiękowej m.in. do Elizabeth. Soundtrack, prócz muzyki instrumentalnej, zawiera również utwory w wykonaniu m.in. samego sir Eltona Johna. Interesującym dodatkiem jest zabawne wykonanie utworu „Over the rainbow” z filmu Czarnoksiężnik z krainy Oz przez Nicole Kidman.

Na szczególną uwagę zasługują zdjęcia, które wspaniale uzupełniają film. Widz ma wrażenie, jakby oglądał przepiękne pocztówki z krainy kangurów. Podczas seansu nierzadko mamy okazję podziwiać niecodzienne widoki i krajobraz Australii, który jest jednym z bohaterów filmu. Jest obecny w każdej scenie, a każde kolejne ujęcie zachwyca jeszcze bardziej niż poprzednie. Reżyser składa w ten sposób hołd Australii i jej rdzennym mieszkańcom.

Australia miała być filmem na miarę Przeminęło z wiatrem. I choć aspiruje do takiego, to na pewno nim nie jest. Próbuje łączyć w sobie wiele gatunków, co pośrednio się udaje, lecz jako całość zawodzi. Wyraźnie widać tutaj rękę reżysera, a niektóre sceny od razu przywodzą na myśl jego poprzedni obraz. Lecz to, co zadziałało w Moulin Rouge! nie sprawdza się w Australii. Film przypomina jedzenie ulubionego tortu – na początku jest przyjemnie, lecz w miarę jedzenia apetyt spada. Nie oznacza to, iż film jest zły. Jest dobry, ale nie rewelacyjny.



Nicole Kidman ujeżdżała kanapę
26 grudzień 2008, 08:21
Zaszufladkowany do: Inne

Nicole Kidman musiała jeździć wierzchem na kanapie, aby otrzymać rolę w filmie Australia.

Reżyser dzieła, Baz Luhrmann, ma nietypowe metody pracy z aktorami.

- Baz nigdy nie daje ci scenariusza – tłumaczy Kidman. – Wyjaśnia ci jedynie, jakie ma pomysły. Przebrał mnie, posadził na kanapie i kazał udawać, że jadę konno.

- Baz różni się bardzo od innych reżyserów, z którymi pracowałam – dodaje gwiazda. – Jest niezwykłym filmowcem, więc proces powstawania jego filmów też jest niezwykły. Jest bardzo oryginalny. Szepcze mi różne rzeczy do ucha, docierając w ten sposób do moich emocji.

Źródło: wp



Nicole Kidman wkurza jachtem
25 grudzień 2008, 17:47
Zaszufladkowany do: Plotki

Nicole Kidman zdenerwowała rodaków, cumując swój jacht przed apartamentowcem w Sidney, chociaż nie mieszka w pobliżu.

Aktorka sprzedała niedawno mieszkanie przy Pier 6/7 w Walsh Bay, mimo to nadal trzyma tam swój jacht, Hokulani. Mieszkańcy są wkurzeni, twierdząc, że administrator budynku “zezwala Kidman na wszystko, gdyż jest taka sławna”.

Rzecznik artystki zaprzecza, jakoby traktowana była na preferencyjnych warunkach. Zapewnił ponadto, że łódź zniknie z zatoki w przyszłym tygodniu.

Źródło: wp



Mąż najważniejszy dla Nicole Kidman
24 grudzień 2008, 20:55
Zaszufladkowany do: Plotki

Nicole Kidman zdradziła, że jej mąż, Keith Urban, jest “najważniejszą osobą w jej życiu”.

Aktorka, która wychowuje wraz z Urbanem córkę Sunday Rose, twierdzi, że zanim poznała ukochanego, była samotna – podobnie, jak i on.

- Mój mąż jest najważniejszą osobą w moim życiu, a ja jestem najważniejsza dla niego – tłumaczy gwiazda.

- Kiedy się poznaliśmy, byliśmy oboje bardzo samotni. Odważni, ale i przestraszeni. Odkąd wyszłam za mąż, praca zeszła na dalszy plan. Tam, gdzie jest Keith, jest także mój dom.

Źródło: wp



Przekleństwo didgeridoo: Nicole Kidman bezpłodna?
20 grudzień 2008, 08:03
Zaszufladkowany do: Plotki

Australijska gwiazda, która występując w niemieckiej telewizji zagrała na tradycyjnym aborygeńskim inrstumencie, naraziła się rdzennym mieszkańcom swojego kraju. Aborygeni przepowiadają, że stanie się bezpłodna.

Pradawny zwyczaj zabrania kobietom gry na didgeridoo pod groźbą bezpłodności. Nicole Kidman, najprawdopodobniej nieświadoma istniejącego tabu, zagrała na instrumencie podczas występu w niemieckiej telewizji. W programie towarzyszył jej Hugh Jackman, z którym zagrała w najnowszym filmie Baza Luhrmanna. Muzyczny żart związany był z promocją epickiej Australii.

- Nawet jeśli Nicole była nieświadoma, że łamie tradycje, Baz Luhrmann powinien był o tym wiedzieć – mówi oburzony przedstawiciel Metropolitan Local Aboriginal Land Council z Sydney. – W końcu nakręcił film z udziałem Aborygenów.

Gwiazda Portretu damy, która złamała rytualny zakaz, może zostać “ukarana” bezpłodnością, co zapewne stanęłoby na przeszkodzie realizacji jej najbliższych planów. Nicole deklaruje bowiem chęć poświęcenia się macierzyństwu. Aktorka, która w związku z Keithem Urbanem wreszcie doczekała się własnego potomstwa, nie zamierza poprzestać na jednym dziecku.

Źródło: onet



Nicole Kidman nie będzie przepraszać
19 grudzień 2008, 07:43
Zaszufladkowany do: Plotki

Nicole Kidman nie zamierza przepraszać za swój udział w filmach, które nie zdobywają uznania w oczach widzów i krytyków.

Aktorka oświadczyła, że woli zagrać w złym filmie, niż w takim, co do którego nie jest przekonana.

- Za nic nie będę przepraszać – oznajmiła Australijka.

- Mam dość nietypowy gust, więc czasami gram w produkcjach głównego nurtu, a czasami w niszowych produkcjach. Wiele w życiu przeszłam, a aktor czerpie z doświadczeń. Im więcej przeżyje, tym więcej ma do zaoferowania.

Źródło: onet



Baz Luhrmann nie chce współpracować z Nicole Kidman
18 grudzień 2008, 23:01
Zaszufladkowany do: Plotki

Reżyser filmu “Australia” jest pełen uznania dla swojej gwiazdy, ale przyznaje, że oboje wykluczają możliwość przyszłej współpracy, ponieważ za każdym razem, kiedy spotykają się na planie, w ich życiu dochodzi do ogromnych przełomów.

- Kiedy kręciliśmy Moulin Rouge, Nicole rozstawała się z Tomem Cruisem, a ja straciłem ojca – mówi filmowiec w wywiadzie dla brytyjskiej gazety Daily Telegrach.

- Tym razem, na sześć tygodni przed zakończeniem zdjęć do Australii, mieliśmy nakręcić scenę, w której jej bohaterka mówi, że nie może mieć dzieci. Nicole poprosiła mnie o rozmowę i wyjawiła, że spodziewa się dziecka. Oboje rozpłakaliśmy się ze wzruszenia, bo wiedziałem, jak bardzo pragnęła zajść w ciążę. Później zgodnie doszliśmy do wniosku, że nie powinniśmy razem pracować, bo nie mamy już siły na kolejne rewolucje.

Źródło: onet



Nicole Kidman wychwala Hugh Jackmana
12 grudzień 2008, 15:27
Zaszufladkowany do: Inne

Nicole Kidman pała ogromną sympatią do Hugh Jackmana.

Gwiazda, która wystąpiła wraz z kolegą w filmie Australia, wychwala jego liczne zalety.

- Hugh to prototyp wspaniałego mężczyzny – tłumaczy aktorka.

- To jedna z najcieplejszych, najzabawniejszych osób, które poznałam w życiu i mój wielki przyjaciel.

Dramat Australia zawita do polskich kin 26 grudnia.

Źródło: wp



Nicole Kidman nie boi się porażek
10 grudzień 2008, 15:42
Zaszufladkowany do: Plotki

Nicole Kidman nie boi się porażek, które towarzyszą ryzykownym decyzjom zawodowym.

41-letnia aktorka przyznaje, że z wiekiem coraz mniej martwi się o swoją karierę.

- Jestem odważniejsza i potrafię rzucać się w pracę nie myśląc o tym, czy nie upadnę na twarz. Osoby, które jak ja są zamknięte w sobie i nieśmiałe, często boją się ośmieszenia, ale powoli uczę się z tym walczyć. Z wiekiem coraz częściej czuję się w pracy jak na rollercoasterze – mówi gwiazda w wywiadzie dla gazety The Independent.

Źródło: onet



Brudna i spocona Nicole Kidman
7 grudzień 2008, 12:42
Zaszufladkowany do: Plotki

Nicole Kidman zdradziła, że w filmie Australia fani będą mogli podziwiać ją “brudną i spoconą”.

W dramacie Baza Luhrmanna Kidman wciela się w angielską arystokratkę, która musi zmierzyć się z handlarzami bydła pragnącymi przejąć jej ziemie. Sama zainteresowana przyznała, że podczas zdjęć do filmu świetnie się bawiła.

- Teraz całkiem nieźle idzie mi wypasanie bydła – oznajmiła gwiazda.

- Podobało mi się trzaskanie z bicza. Ogromną przyjemność sprawiała mi również myśl, że jestem brudna i spocona. Było fantastycznie.

Źródło: wp